Moda na zdrowy styl życia opanowała cały świat. Dotarła również do Polski, z czego bardzo się cieszę. Uważam, że warto interesować się tym, co dla nas dobre. Z tego też względu większą wagę powinniśmy przykładać do tego, co ląduje na naszych talerzach. Przecież leży to tylko i wyłącznie w naszym interesie – jeśli o niego nie zadbamy, nikt inny tego za nas nie zrobi.

Dlaczego sięgnęłam po książkę Mai Sobczak „Qmam kasze czyli powrót do korzeni”?

Maię Sobczak bardzo cenię i szanuję. Nie znam jej co prawda osobiście, ale już od dawna systematycznie zaglądam na jej bloga Qmam Kasze. Lubię atmosferę, jak tam panuje – jest swojsko, miło i przytulnie. Najważniejsza jednak jest wartościowa treść idąca w parze z atrakcyjną i niezwykle apetyczną oprawą graficzną strony, na której znaleźć można mnóstwo wspaniałych przepisów. To też z wielką radością przyjęłam informację o tym, iż Maia wydała książkę zatytułowaną „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” – do sięgnięcia po tę lekturę nikt nie musiał mnie namawiać. Byłam niezmiernie ciekawa tej pozycji i miałam wobec niej spore oczekiwania. Nie zawiodłam się. Autorka po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, iż jest wielką pasjonatką tego, co robi i w jaki sposób żyje.

Kim jest autorka książki Maia Sobczak?

Maia Sobczak jest psychologiem, dietetyczką Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, a także konsultantką Ajurwedy z ramienia Jiva Instytute w Indiach. Prowadzi popularnego bloga Qmam Kasze oraz publikuje na łamach takich tytułów jak „Kuchnia Zwierciadła”, „naTemat” oraz „Joga”. Jest zwolenniczką zdrowego stylu życia oraz zrównoważonej diety. Swoich czytelników oraz pacjentów stara się przekonywać do korzyści, jakie płyną z życia w rytmie slow. Sama jest wegetarianką i stara się żyć w zgodzie z naturą. Prywatnie żona i matka chłopca imieniem Hugo.

O fabule książki „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” słów kilka

Nie streszczę tutaj fabuły książki „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” – z bardzo prostego powodu. To pozycja kulinarna, a nie obyczajowa, nie mniej jednak główną jej bohaterką jest tytułowa kasza. Swego czasu nieco zapomniana, a teraz powracająca do łask we wspaniałym stylu. Jak by nie patrzeć, to jeden z najważniejszych składników tradycyjnej kuchni polskiej, po który powinniśmy sięgać bezwzględnie częściej. Z książki dowiadujemy się na temat różnych kasz bardzo wielu interesujących rzeczy – z jakich zbóż powstają, jakie wartości odżywcze posiadają etc. Ważne jest również to, jak wpływają na nasz organizm. Wielu osobom wydają się po postu nudne, tymczasem autorka udowadnia, iż jest zupełnie inaczej. I że stwarzają w kuchni bardzo szerokie pole do popisu – wystarczy jedynie dać im szansę. W jaki sposób? Najlepiej skorzystać z zaprezentowanych w książce przepisów.

Przepisy, które serwuje Maia Sobczak, są proste, przystępne i okraszone wspaniałymi fotografiami. Walory stricte wizualne są ogromnym atutem książki. Została ona podzielona na trzy kategorie, a mianowicie: Początek, Środek i Słodki Koniec. Dzięki temu panuje w niej porządek, a my wiemy, gdzie szukać poszczególnych receptur. Są one niezmiernie pomysłowe, co oczywiście postrzegam na plus. Szczerze powiedziawszy, w wielu przypadkach nawet nie przyszłoby mi do głowy to, że właśnie tak można wykorzystać kaszę.

Moja opinia na temat książki „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” Mai Sobczak

W „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” każdy znajdzie coś dla siebie – na śniadanie, obiad i na deser. Z góry tylko uprzedzam, że w książce znajdują się wyłącznie przepisy na dania bezmięsne – w końcu autorka jest wegetarianką. Ja sama należę do mięsożerców i zaręczam, że w niczym mi to nie przeszkadzało. Zaintrygowało mnie naprawdę mnóstwo dań – wiele z nich na stałe już weszły do mojego kulinarnego repertuaru. Nie będę wymieniać, ponieważ od razu zrobię się głodna. Musicie je sami wypróbować.

Książka ujęła mnie swoją prostotą. Nie trzeba wcale wymyślać skomplikowanych potraw rodem ze znanych programów kulinarnych, by gotować i jeść po mistrzowsku. Rzecz jasna po wiele z proponowanych składników należy udać się do sklepu, bo nie wszystko będziecie mieć pod ręką, ale sami się szybko przekonacie o tym, iż efekt warty jest zachodu. Dla tych, co lubią w kuchni eksperymenty, omawiana przeze mnie lektura jest obowiązkowa –warto dla niej znaleźć miejsce w kuchennej biblioteczce. Zwłaszcza, że kasze to gwarancja urozmaicenia i wspaniałego smaku.

Czy warto kupić książkę „Qmam kasze czyli powrót do korzeni”?

Czy zakup „Qmam kasze czyli powrót do korzeni” to dobry pomysł? Ja uważam, że tak. Osobiście jestem zachwycona tą książką. Prosto, smacznie i do tego zdrowo – czego chcieć więcej? Przy okazji spoglądamy na nasze codzienne jadłospisy pod nieco innym kątem. Nie zawsze musimy podążać przetartymi już szlakami – opłaca się odkrywać nowe drogi. W moim domu rodzinnym obowiązkową pozycją na obiad były ziemniaki, kasza pojawiała się od święta, jako dodatek, podana do tego tak, że nie czułam się specjalnie zachęcona do jedzenia. Na szczęście niektóre wyniesione z domu nawyki można zmieniać – a niekiedy jest to wręcz wskazane. Na pewno jest tak właśnie w przypadku kasz – niech śmiało królują na naszych stołach. Nie zasługują na to, by spychać je na bok. Nauczmy się je doceniać, a odwdzięczą się nam z nawiązką.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here